Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/182

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



TARG.




Miłość twoja braterska coś za droga bratku;
Chcesz mojego majątku i głowy w dodatku;
Ja już wolę nienawiść otwarcie, wzajemnie,
Byleś dał, co ty chciałeś w dodatku odemnie.






RÓWNOŚĆ.




Panowie bracia! równość dziś przyznana,
Z chełpliwości korzyść mała,
Ty się nie wynoś, żeś wnukiem hetmana
Ty, żeś synem konowała.






PANICZ.




Panicz ładny, panicz młody,
Spił się, zgrał się, poszedł spać,
Jak się wyśpi, będzie grać.
I samorząd z takiéj kłody,
Choćby wziął się na pazury,
Nie wywierci nawet rury.






ŻYD.




Nie było żyda bez brody,
Nie było brody bez żyda;
Teraz skutkiem nowej mody
Każdy żydem lub się wyda,