Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/077

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


HEDWIGA.

Ballada.

„Czemuż rycerzu daremnie
„Przed Hedwigą gniesz kolana?
„Chociaż od ciebie kochana,
„Kochać nie będę wzajemnie.
„MiłoŚć twoja mnie nie wzrusza,
„Wzrok twój chytry, chytra dusza.
„Zdzisław zyskał serce moje,
„I mój ojciec tem się chlubi
„I gdy skończą toczyć boje,
„Zdzisław Hedwigę zaślubi.“

Wstał Jaromir na te słowa,
Od Hedwigi zwrócił oczy;
Wściekła zemsta w nim się toczy,
Lecz ją w głębi duszy chowa;
I czarną spuszcza przyłbicę,
I prędko żegna dziewicę.

Ale Zdzisław wdzięczny, czuły,
W bliskich chwilach rozdzielenia,
Co nieznacznie mu się snuły,
Bierze drogie zapewnienia.