Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/300

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Borsuk.

Jabłuszka, ja tylko jabłuszka.

Brytan-Bryś.

O wy szlachetne, niewinne serduszka!
Ale już o tem niech nie będzie mowy,
Nową myśl nieśmy do nowej budowy.
I gdy pośród nas nieprzyjaźń zacięta
Człowiecze na nas przyciągnęła pęta,
Spróbujmy teraz, czyli nasza zgoda
Od ich ucisku tarczy nam nie poda.
Ja dobre oko — Byk ma dobre rogi,
Obadwa staniem na pośrodku drogi.
Niech Sępy, Dudki, Gawrony i Sowy
Wrzeszczą i gwiżdżą po nad nasze głowy,
Niech Węże, Żmije, Ropuchy, Szkorpiony
Pod nasze stopy wloką jad spodlony;
My idąc silnie i prosto przed siebie,
Potrafim bronić i karcić w potrzebie,
Potrafim wzmacniać wolności szczep młody
Siłą porządku i potęgą zgody.

KONIEC.