Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/275

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Brytan-Bryś.

Czekaj hultaju!

Pudel.

Na honor nie mogę.

Brytan-Bryś.

Uciekaj. Znajdę ja do ciebie drogę. (Odchodzi.)





SCENA IV.
Inna część lasu.
Osioł, Lis, Borsuk, Kret, później Pudel.
Osioł.

Co? dwóch ministrów cała moja rada?

Lis.

Gdzie Osioł rządzi, i jeden za wiele.

Osioł.

To prawda, ale parada, parada!

Lis.

Excelencyi mądre zdanie dzielę
Zatem trzeciego oto masz przed sobą,
Kret, policyi minister.

Osioł.

To bobo?
Co? Policyi minister bez uszów?
Kanclerzu mój, jesteś głupi.

Lis.

Excelencyo! Kret gwiazda geniuszów.
Nikt go nie zoczy, małem nie przekupi.
On zna podziemne krużganki i nóry,
On widzi w nocy, on wietrzy przez mury,