Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VII.djvu/319

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Anastazius (słuchając).

Och! Och! Och! Ja mam afekt do Mon...te...ku...ku...ku...li. I białogłowa mnie pokochała... a on mnie wyprawia! Och, Och!

(Karol bierze go pod rękę i idzie ku drzwiom środkowym, Melchior w mundurze pułkownika wchodzi z Laurą.)





SCENA XII.
Ciż sami, Melchior, Laura.
Karol (do siebie).

Melchior pułkownikiem.

Anastazius.

Pelchior mułkownikiem.

Melchior.

Panie Raczek.

Anastazius.

Maczek.

Melchior.

Tak, tak Flaczek.

Anastazius.

Maczek.

Melchior.

Dajże mi mówić. Odbieram rozkaz. Jak tylko skończę przegląd szwadronu, zaraz muszę odjechać — kończmy więc interes.

Karol (na stronie do Laury).

Wszystko dobrze, jadę z Panią do Berlina.

Anastazius.

Jaki interes?