Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VI.djvu/037

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
AKT II.


SCENA I.
Szwarc, Ernest, Adolf
(w czerwonych ubiorach rozciągnięci w fotelach cygara palą).
Szwarc (zadzwoniwszy, potém do lokaja).

Idź zobacz co Pan robi, powiedz, że czekamy.
(p. k. m.) Nowe na bal dzisiejszy przybędą nam damy.

Ernest.

Wczoraj dużo przegrałem.

Adolf.

Dziś ci się poszczęści.

Ernest.

Bój się Boga Frydryku, oddaj dług, choć w części.

Szwarc.

A ty oddaj Pawłowi a Paweł Gawłowi,
Gaweł zaś Protazemu, Protazy Markowi...
Oddaj! Co to za mowa! kto teraz oddaje?
Na co te przedawnione odświeżać zwyczaje?

Ernest.

Ależ, przyznać wam muszę: Weksle podpisałem.

Szwarc.

A ja nie podpisałem? W towarzystwie całém
Któż nie podpisał? Niby wynalazek nowy...
Nie warto i wspominać, łamać sobie głowy.