Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IX.djvu/227

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Józef.

Ha! zabił Panie bracie. — Ale co tam myśleć o tém. (Ociera łzy.)

Michał.

Jak nie myśleć?!





SCENA V.
Ciż sami i Barbara.
Barbara (wesoło biorąc męża za wąsy).

Cóż wy tam mądrego radzicie?

Michał (cofając się).

Józefie!

Barbara (do Józefa).

Marta poszła do cioci, może się trochę spóźni, nie bądź więc niespokojny.

Józef (ocierając łzy).

Panie bracie!

Barbara.

Abyście zawsze ładni byli, aby was zawsze żony kochały — patrz Michasiu, kupiłam ci chusteczkę.

Michał.

Żono!

Barbara.

Nie dziękujesz mi?

Michał (pokrząkując).

Dziękuję, dziękuję... Józefie!

Barbara.

A dla ciebie Józefie, Marta kupiła kamizeleczkę w kratki.