Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom III.djvu/172

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Doręba.

Poczekaj!

Makary.

Ach szynka!

Grzegotka.

Cóż tam widzisz? (po krótkiém milczeniu). Cóż się tak przypatrujesz? (po krótkiém milczeniu). Cóż się dzieje?

Kasia.

Nic, nic. (Patrzy z uwagą).

Grzegotka.

Ale przecie?

Kasia.

Ach! ach!

Grzegotka (zrywając się).

Co? co? co widzisz? (wyglądając) gdzie? co? kto?

Kasia (odchodząc od okna).

Nic, nic.

Grzegotka (chodząc za nią).

Ale cóż się stało? proszę cię, powiedz, co się stało?

Kasia.

Nic, nic.

Grzegotka (biegając od okna do Kasi).

Czy kto przyjechał? czy się bił? powiedz — czy wpadł w wodę? czy końmi roztratowany?

Kasia.

Nic, nic.