Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom III.djvu/082

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


SCENA V.
Zdzisław (biegnąc za nią).

Z Zofią chciałbym mówić....

(wróciwszy, po krótkiém milczeniu)

Co się ze mną dzieje?
Jakto? jej towarzyszka każe mieć nadzieję,
Marzeniem tylko zowie dzielące przeszkody.
Miałażby.... ta jej przyjaźń.... te liczne dowody....
Czyż jej ubliżę?... ja jej? — nierówność nas dzieli,
Lecz jakiejże przepaści miłość nie zaścieli?
Ha! Czesław.





SCENA VI.
Zdzisław, Czesław.
Czesław.

Mówiłeś z nią?

Zdzisław.

Przyszedłem dopiéro.

Czesław.

Odkryj jej moję duszę, proś niech będzie szczérą,
Tylko znowu nie naglij!... Ale co mnie w głowie:
Kiedy ty, za mną mówisz, wygrałem w połowie.
Ufam twojej przyjaźni, mów, proś, ja uciekam.
Śpiesz się jednak....