Przejdź do zawartości

Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/294

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

Ach wierzaj, będziesz płakał wolnych chwil utraty,
Wierzaj mi, mogę mówić, bo i ja żonaty.






SCENA XVI.
Zofia, Lubomir, Pan Jan, Pan Piotr.


(Pan Piotr w płaszczu i w kapeluszu)


Pan Piotr (w głębi).

Znowu zrzędzi.


Pan Jan.

Cóż z tego?


Pan Piotr.

Gderaj sobie, ale...


Pan Jan.

Chcesz się kłócić?


Pan Piotr.

Ja?


Pan Jan (idąc ku drzwiom).

A ty.


Pan Piotr.

Nie mówię nic wcale...


Pan Jan.

Mówisz albo nie mówisz...


Pan Piotr.

Zawsze źle.


Pan Jan.

Szkaradnie.


Pan Piotr.

Czy tak?


Pan Jan.

Tak, bo co myślisz, każdy łatwo zgadnie.

(ostatnie dwa wiersze mówią idąc, i kończą za drzwiami)


Zofia.

Ach, czyliż między nimi nigdy nie ustanie,
Ta sprzeczka nieustanna, to wieczne gderanie.