Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/201

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Major.

Dla dobra nas obojga.

Zofia (na stronie).

Ach, Edmundzie, Edmundzie, jakże trudną mi dałeś rolę!

Major.

Twój los szczérze mnie zajmuje.

Zofia (na stronie).

I ja go muszę zwodzić!

Major.

Powiedz mi więc: chcesz iść za mąż?

Zofia.

Tak jest.

Major.

Za mnie?

Zofia.
(po krótkiém wachaniu się, cicho.)

Tak jest.

Major.

To nie dobrze.

Zofia.

Dla czego?

Major.

Dla czego?

Zofia.

Tak jest, dlaczego nie dobrze?

Major.

Zdaje mi się, ża Waćpanna możesz to łatwo zmiarkować.

Zofia.

Wcale nie.

Major.

Przynajmniej, dobrego nic nie widzisz?

Zofia.

I owszem.