Strona:PL Adam Mickiewicz - Poezje (1929).djvu/203

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


XLIX

DO JOACHIMA LELEWELA[1]


Bellorum causas et vitia, et modos
Ludumque Fortunae gravesque
Principum amicitias, et arma ...

Per iculosae plenum opus aleae
Tractas, et incedis per ignes
Suppositos cineri doloso.
HORAT. L. II, c. I.

O, długo modłom naszym będący na celu,
Znowuż do nas koronny znidziesz Lelewelu!
I znowu cię obstąpią pobratymcze tłumy,
Abyś naprawiał serca, objaśniał rozumy.
Nie ten, co wielkość całą gruntuje w dowcipie,
Rad tylko, że swe imie szeroko rozsypie,
I że barki księgarzom swemi pismy zgarbi:
Nie taki ziomków serca na wieczność zaskarbi;
Ale kto i wyższością sławy innych zaćmi,
I sercem spółrodaka żyje między braćmi.
Lelewelu, w oboim jak ci zrównać blasku?
Szczęśliwyś i w przyjaciół i w prawd wynalazku.
Oto nad wiek młodziana przerosłeś niewiele;
Tobie, mędrszemu, siwe zajrzą Matuzele.
Imię twoje wybiegło za Chrobrego szranki,
Między Teutońskie sędzie i bystrzejsze Franki:
A jak mocno w litewskiem uwielbianyś gronie,
Publicznie usta nasze wyznają i dłonie.


  1. Z okoliczności rozpoczęcia kursu historji powszechnej w Uniwersytecie wileńskim, dnia 9 stycznia 1822 r.