Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/088

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Więc czegoś patrzy i czegoś czeka,
Niby coś widzi w cieniu zdaleka…
W gasnącej zorzy i w barwach kwiatów
Zgaduje piękność umarłych światów;
I nim się ocknie z zadumy sennej —
Wykwita przed niem na tle błękitu
Anielska postać w szacie promiennej,
Płynąca ogniem nowego świtu,
I tajemnice grobów odsłania —
Królowa śmierci i zmartwychwstania.



Adam Asnyk grafika 34.jpg