Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/062

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ty masz dnia jasne oblicze,
Wdzięk nocy, co duszę pieści;
Twoje spojrzenie dziewicze,
Łzy razem i uśmiech mieści:
Chcąc zgodzić pragnienia sprzeczne,
Na żadną nie trafić zmianę,
Przy tobie na czasy wieczne, —
Przy tobie, luba, zostanę!



Adam Asnyk grafika 22.jpg