Przejdź do zawartości

Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.2.djvu/251

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Widocznie w owej godzinie
 Coś się jej śniło
 Przy młynie;
 Skądby wziąć było
Rycerzy w wodnej kotlinie?
A może w pięknej dziewczynie
 Serce nie biło?