Strona:PL Čech - Pieśni niewolnika.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


VI.

Posoką rabów cały świat ten zrudział,
Rabów z szyjami w jarzmie jak kark nasz,
Którym jednaki z nami przypadł udział,
Jednakiej hańby piętnem szpecąc twarz.
Nie zliczyć w wieków mijających nocy,
Jak nie przeliczyć ziarnek piasku w morzach
Tych, co rzuceni na pastwę przemocy
Śnią wespół z nami o zbawienia zorzach —

Lecz my najgorszy pijem jad,
Najsroższą cierpim mękę:
Dwój-jarzma ciężar na nas spadł,
Dwój-dyby więżą rękę.

U wszystkich innych dola jednakowa,
Jednaka skóra, jarzmo, pletnia, kat.
Raba i pana wspólna wiąże mowa,
Jednych i drugich wspólny spłodził dziad.
Jednym i drugim serce żywiej bije
Przy klechdach, co są ich dziejów początkiem;