Strona:Opis ziem zamieszkanych przez Polaków 1.djvu/76

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pod przypadkowo nadanem mu obcem mianem; tak np. topienie Marzanny na Szląsku nie ma związku z Najświętszą Panną, chociaż Marzanna jest spolszczeniem imienia Maryanna; a Kupalnocka, co niby z nazwy sądząc, miałaby być ruskiego pochodzenia, jest odwieczną naszą sobótką, starszą zapewne od obcej nazwy.



Mityczny pogląd na świat człowieka pierwotnego wyraził się nie tylko wiarą w istnienie i ciągłe działanie istot nadludzkich, ale zabarwił sobą wszystkie pojęcia o otaczającej nas przyrodzie i o nas samych. Dlatego to powiedzieć można, iż w okresie przeddziejowym każda nauka była mniej lub więcej mityczna; była taką astronomia, zoologia, botanika, gieografia, chemia i t. d.
Oto nieco przykładów, wziętych z wierzeń ludu naszego. Co do astronomii, wspominaliśmy już o walce piorunowej bóstwa dobrego ze złem: otóż mityczne objaśnienie piorunu. Mówiliśmy też o Płanetnikach, zastępujących dzisiejsze nasze objaśnienia meteorologiczne. Botanika pierwotna napełniona była mnóstwem legend o cudownych roślinach, jak np. o drzewie krwawiącem się i przemawiającem pod uderzeniem siekiery, o krzyczącej mandragorze, o cudownym kwiecie paproci i t. d. Zoologia prastara znała zwierzęta i ptaki niebywałe: smoka, jednorożca, wiłkołaka, żarptaka, latawca, bazyliszka i t. d. Słowem każda nauka zabarwiała się cudownością, ale w swoim czasie była jedyną wiedzą człowieka.
Cudowną też była Gieografia: początek gór, jezior, osad i t. d. przypisywano jakimś nadzwyczajnym wypadkom: miasto zapadło, a na jego miejscu znalazło się jezioro; rzeka powstała z łez nieutulonej w żalu kobiety; góry się pojawiły po przejściu olbrzymiego pługa, którym wielkolud równe niegdyś pole przeorał i t. d., i t. d. Nazwiska też miejscowe tłumaczono sobie w zupełnie mityczny sposób: Iłża miała oznaczać „jej łza“, Lublin wywodzono od mitycznego frazesu „szczupak lub lin“ i t. p. Cały kraj osnuto pajęczyną podań tak zwanych miejscowych, które nam się wydają niby poetycznem ubarwieniem gleby, ale w przekonaniu przodków naszych uchodziły za niezbite prawdy.