Strona:Opis ziem zamieszkanych przez Polaków 1.djvu/509

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jak na Górnym Śląsku przedstawia się podział ziemi między Polsków i Niemców, tego nikt jeszcze dotąd nie obliczał i podanie cyfr, choćby najogólniejszych, jest bardzo utrudnione. Za fakt nie ulegający żadnej wątpliwości można przyjąć, że wszystkie włości większe, obejmujące 100 i więcej hektarów, są własnością niemiecką. Jedyny wyjątek stanowi poseł Szmula, który posiada dość rozległe włości, nie mogące się jednak równać z fortunami magnatów niemieckich. Z własności średniej (20—100 ha) Polacy posiadają pewną część, ale niezbyt wielką. Natomiast mają oni wielką przewagę wśród włościan małorolnych, właścicieli parcel i gospodarstw nie przenoszących 20 ha. W powiatach po prawej stronie Odry prawie cała ludność drobnowłościańska jest polską, po lewej stronie Odry natomiast Niemcy mają przewagę, a trzy powiaty są, jak wiadomo, prawie czyste niemieckie. W braku ścisłych danych statystycznych, można przyjąć za prawdopodobne, że obszar małorolny niemiecki po lewej stronie Odry jest niewiele tylko większy od obszaru polskich włości średnich po prawej stronie rzeki. Tak więc dochodzilibyśmy do wniosku, że w rękach polskich na Górnym Śląsku znajduje się obszar, równający się prawie sumie drobnych gospodarstw aż do 20 hekt. Gospodarstwa te i parcele zajmują przestrzeń 490,322 ha; przy najostrożniejszem obliczeniu więc wypadnie nam na obszar polski około 400 tysięcy hektarów, czyli 1,600,000 morgów magdeburskich. Stanowi to przeszło 30% całego obwodu reg. Opolskiego.
Nie jest to wiele, zwłaszcza gdy się zważy, że większa część najurodzajniejszych gruntów znajduje się w rękach niemieckich. W każdym razie udział Polaków w rolnictwie górnośląskiem przedstawia się daleko lepiej niż w górnictwie, przemyśle i handlu. W rolnictwie bądź co bądź włościanin polski odgrywa rolę pokaźną i mógłby na podstawie tego zdobyć odpowiednie wpływy w życiu publicznem; w kopalniach, fabrykach i handlu rządzą prawie wszechwładnie Niemcy, a Polak jest tam tylko robotnikiem. Jest to zaś tem ważniejsze, że górnictwo, przemysł i handel z dnia na dzień staje się większą potęgą na G. Śląsku. Jeżeli wyżej wskazaliśmy na przeważnie rolniczy charakter tego kraju, dotyczyło to tylko wyglądu i wyzyskiwania ogromnej większości jego powierzchni. Jeżeli jednak za podstawę obliczeń przyjmiemy nie obszar, lecz zatrud-