Strona:Obraz literatury powszechnej tom II.djvu/387

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Enoch zerwał się, powstał, wytężył ramiona
Ku morzu, i nadludzką zaryknąwszy mową:
„Żagiel! Żagiel!... Jam zbawion... ma nędza skończona!“
Padł... To było ostatnie nieszczęsnego słowo.
Tak duch ten bohaterski uleciał ku niebu...
I nigdy tam większego nie było pogrzebu.
(Stanisław Kożmian).

3. Z poematu lirycznego „In memoriam“.

Ignacy Baliński, ps. Axel (1862-1951), do uzupełnienia w 2021

( Aksel).

4. Uspokojony.

Im człowiek dalej idzie życia drogą,
Tem mniej uskarża się na trud podróży,
Lecz nie dlatego, że pochód mniej nuży
Że się bezpieczniej stąpa wprawną nogą,
Ale wie teraz, że już blizko końca:
Że się położy o zachodzie słońca.

Przecież za siebie w tył obraca głowę
I w dal przebytą pogląda z tęsknotą.
Widzi tam blaski jutrzenki różowe
I wschodzącego słońca łunę złotą,
Jak malowała krajobrazy życia
Przez świateł swoich zarówne odbicia.

Już-by nie wrócił tam natręt za cenę
Tego wszystkiego, co tu legło w pyle: