Strona:O kobiecie i o miłości.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Pragniemy być całem szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe — to całem jej nieszczęściem.


Mężczyźni i kobiety rzadko się zgadzają w sądach o wartości płci pięknej; zbyt odmienne mają zdania. Kobiety zrażają siebie wzajem przez te same wdzięki, którymi zniewalają mężczyzn. Tysiące sposobów, za pomocą których wzniecają gorącą miłość w tych ostatnich, wśród nich samych niecą właśnie odrazę i nienawiść. Niektóre kobiety okazują sztuczną wspaniałość, zależną od obrotu oczów, noszenia głowy, sposobu chodzenia, lecz zgoła nie sięgającą dalej, wreszcie umysł błyskotliwy a ceniony właśnie za to, że nie jest zbyt głęboki. — Inne zaś cechuje wielkości pełna prostoty, naturalność, niezawisła od ruchów i obrotów, źródło swe mająca w sercu i będąca jakoby wynikiem wysokiego urodzenia, cnota spokojna a stateczna, tysiącem zalet ozdobiona, której nawet ich wielka skromność ukryć nie zdoła, więc wydatna dla oczu, umiejących patrzeć.


Piękna twarz jest najpiękniejszym ze wszystkich widoków, a najsłodszą harmonią jest dźwięk głosu tej, którą się kocha.