Strona:O ideale doskonalosci.djvu/051

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kocha ich i jest przez nich kochany. Jednym słowem, człowiek, ażeby istniał, musi mieć zaspokojone potrzeby organiczne i duchowe, czyli musi być szczęśliwym.
Lecz już nawet, chcąc odświeżyć powietrze w mieszkaniu, co najmniej musi otworzyć okno — gdy chce pić, musi nalać w szklankę wody — gdy chce jeść, musi przynajmniej ukroić kawałek chleba. W dalszym zaś ciągu, ażeby zaspokoić potrzeby, człowiek musi uprawiać rośliny, hodować zwierzęta, wydobywać minerały, wyrabiać tkaniny, uczyć innych ludzi pracy, organizować ich, kontrolować i wogóle oddawać ludziom mnóstwo usług, któremi zdobywa sobie ich życzliwość. Słowem, człowiek, ażeby był szczęśliwym, musi być użyteczny dla innych.
I otóż góra ideału, na której stoimy, ukazała się w nowej formie. Ma ona teraz kształt piramidy, której pierwsze piętro stanowi użyteczność, drugie piętro szczęście, czyli zaspokojenie potrzeb, a trzecim piętrem, szczytem, jest doskonałość.