Strona:O Krasnoludkach i żelaznych górach (1929).djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 23 —

cały, taki kwiatek nikły, mały... Przyniósł żabce, nim dotyka, a wtem żabka przed nim zmyka, czar wnet prysnął, panna stoi, wśród różowych, wśród powoi...
— Prowadź teraz do królewny, do tej cudnej, do tej śpiewnej, a powrócę jej wnet życie, życie piękne w swym rozkwicie...
Wnet przebiegli gaik cały, ptaki cudnie im śpiewały, kwiecie woń swą rozlewało, bo się wielkie szczęście stało...
Gdyż zaledwie się dotknęła, wnet królewna się ocknęła i podniosła oczy swoje, lazurowych oczu dwoje...
I wesele wyprawili, dużo na niem też tańczyli, dużo jedli, dużo pili...
Żabka w pannę zamieniona, z królewiczem zaręczona wyprawiała też wesele,