Strona:O życiu, dziełach i zasługach Ks. Piotra Skargi.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tak rzewnem, że wszyscy w kościele wybuchli płaczem.
Wracał do ulubionej celi zakonnej w Krakowie. Po drodze wstąpił do Sandomierza, pożarem zniszczonego. Wypowiedział tu trzy kazania o miłości i miłosierdziu, czem pobudził zamożnych mieszkańców do wspomagania ubogich pogorzelców. Nareszcie przybył na odpoczynek do Krakowa i tu zamieszkał w klasztorze jezuickim przy kościele św. Piotra.
Ale niedługo używał odpoczynku na ziemi, bo mu już Pan Bóg przeznaczył wieczny odpoczynek w niebie. Przywykły do pracy, kochający pracę, nie odpoczywał w bezczynności. Nie próżnowanie było mu odpoczynkiem, jeno cisza klasztorna i spokój, a w tej ciszy pisał, czytywał, oprawiał książki, wyrabiał z drzewa szkatułki, odlewał świece woskowe do kościoła.
Jedną z nich wysłał do Częstochowy: z prośbą, by ją zapalono przed cudownym obrazem N. Maryi Panny. W chwili, gdy owa świeca się dopalała, Skarga Bogu ducha oddał, dnia 27. września 1612 roku.
Zapłakała Polska cała, gdy wieść się rozeszła o zgonie tego wielkiego człowieka. Ciało złożono w grobowcu, w kościele św. Piotra w Krakowie, ale Skarga żyje od trzech wieków w narodzie, żyje swemi dziełami, swą miłością ojczyzny, przy-