Strona:Nikołaj Gogol - Obrazki z życia.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


; a to wielkie chraszcze[1]. Po raz pierwszy dopiero namarynowałam je w occie; nawet nie wiem: jakie one? Sekretu udzielił mi ojciec Iwon: w małej faseczce najpierw trzeba rozesłać dębowego liścia, następnie pieprzem posypać i saletrą, i położyć jeszcze to, co bywa na kwiecie rozchodnika; wziąć to i korzonkami do góry ułożyć. A ot tu pierożki z serem: te ze zgliwiałym[2], a tamte, które bardzo lubi Atanazy Iwanowicz, z kapustą i tatarczaną kaszą.
— W rzeczy samej — dodawał Atanazy Iwanowicz — bardzo je lubię: miękkie i mają nieco kwasu w sobie.
Wogóle Pulcherya Iwanówna była bardzo zadowolona, gdy gości miała u siebie. Dobra staruszka! całkowicie oddawała się im na usługi. Lubiłem bywać u nich i chociaż straszliwie objadałem się, jak wszyscy, którzy gościli u nich; chociaż mi to bardzo szkodziło, jednak zawsze z ochotą jechałem do starych. Myślę wreszcie, że samo powietrze ukraińskie musi mieć jakieś własności dopomagające trawieniu, bo gdyby kto tu zechciał najeść się na sposób ukraiński — niezawodnie położyłby się, ale nie do łóżka, tylko — na katafalk.
Dobrzy staruszkowie!...
Ale opowieść moja zbliża się do smutnego wydarzenia, które zmieniło tryb życia w tym cichym zakątku.
Zdarzenie to wyda się tembardziej uderzającem, że wywołała je mało znacząca okoliczność. Dziwnym jednak zbiegiem okoliczności, zawsze małoznaczące przyczyny wywołują wielkie skutki, i naodwrót: wielkie przedsięwzięcia kończą się nic nieznaczącymi wynikami. Nie jeden zdobywca zbiera wszystkie siły państwa, prowadzi wojnę lat kilka; dowódcy jego okrywają się laurami, a w rezultacie kończy się to zagarnięciem kawałka ziemi, na którym niemasz gdzie zasadzić — ziemniaków! Niekiedy zaś przeciwnie: jeden albo drugi kiełbaśnik z dwóch różnych miast posprzeczają się o głupstwo i waśń obejmie oba miasta, następnie wsie i miasteczka, a w końcu: całe państwo... Ale porzućmy te rozmyślania! nie miejsce dla nich! nie lubię rozpraw, gdy pozostają tylko rozprawami.

Pulcherya Iwanówna miała siwą kotkę, która, w kłębek zwinięta, zawsze u jej nóg leżała. Pulcherya Iwa-

  1. „chraszcze“ — gatunek grzybów jadalnych.
  2. „zgliwiały ser“ — sfermentowany, zmieniający się w klejowatą masę.