Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 11 - Wazowie.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Promień bohaterskiej sławy«.
Był to Chodkiewicz...«

J. Niemcewicz.

Wśród młodzieży wileńskiej wielkie poruszenie: król Batory zwiedza szkołę, król-zwycięzca, którego bohaterskie czyny budzą zapał w sercach młodzieży.
Mową łacińską w imieniu kolegów wita go starszy uczeń, Jan Karol Chodkiewicz.
Zwraca uwagę króla twarz młodzieńca: jego szlachetne czoło, rozumne spojrzenie, gorące słowa, które płyną z duszy.
— Panuj nam, wielki królu, jaknajdłużej, byśmy pod twemi rozkazy czynami naszych uczuć dowieść mogli.
— Jak się nazywasz, chłopcze? — zapytał monarcha.
— Jan Karol Chodkiewicz.
Król zadał parę pytań, aby się przekonać, jaki mu odpowie bez przygotowania, a widocznie zadowolony z odpowiedzi, dotknął ręką ramienia chłopca i rzekł do otaczających:
— Spodziewam się, że wyrośnie z niego wielki rycerz.
I dodał, patrząc w oczy Chodkiewicza:
— Ucz się, chłopcze i pracuj — pracą jest życie człowieka. Ojczyźnie służyć trzeba ramieniem i głową. Szkoła uzbraja głowę, by mądrze rządziła ramieniem. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się w życiu.
Wzruszony młodzian w milczeniu przycisnął