Strona:Nietzsche - Tako rzecze Zaratustra.djvu/361

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wszystko co najlepsze należy do moich ludzi i do mnie; a gdy nam tego nie dadzą, weźmiemy to sobie: najlepszy pokarm, najczystsze niebo, najtęższe myśli, najpiękniejsze kobiety!“ —
Tak rzekł Zaratustra; zaś król po prawej odparł: „Szczególna! Słyszał kto kiedy tak rozsądne słowa z ust mędrca?
I zaprawdę, rzeczą najszczególniejszą w mędrcu jest to, gdy bywa w dodatku nawet i rozsądnym, i nie osłem“.
Tak mówił król po prawej i dziwił się; osieł zaś na te jego słowa rzekł złośliwie: ta-ak. Taki był początek długiej uczty, która w opowieściach historycznych zwie się „wieczerzą“. Nie mówiono zaś przy niej o niczem innem, tylko o człowieku wyższym.