Strona:Nietzsche - Tako rzecze Zaratustra.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



O PRZEZWYCIĘŻENIU SAMEGO SIEBIE

„Wolą prawdy“ zwiecie wszak, wy najmędrsi, to, co was zapałem i gorliwością darzy?
Wola wyrozumienia wszelkiego bytu: tak oto mianuję wolę waszą!
Wszelki byt chcecie uczynić dającym się pomyśleć: gdyż wątpicie dobrem niedowierzaniem, zali on da się już pomyśleć.
Lecz musi się on nakłonić i nagiąć! Tak chce wola wasza. Wygładzić się on musi i stać się duchowi uległy, niby jego zwierciadło i obraz lustrzany.
Tem jest wola wasza cała, jako wola mocy; i nawet wówczas, gdy o złem i dobrem mówicie, oraz o nadawaniu wartości.
Stworzyć chcecie dopiero świat, przed którym uklęknąć byście mogli: tem jest wasza ostatnia nadzieja i upojenie ostatnie.
Nieuczeni, — lud, — ci są oczywiście jak ta rzeka, po której łódź się niesie: w łodzi zaś siedzą uroczyste i zakapturzone wyobrażenia wartości.
Waszą wolę i wasze wartości rzucacie na rzekę stawania się; starą wolę mocy znamionuje mi to, w co lud, jak w zło i dobro, wierzy.
Wyście to, o najmędrsi umieścili tych gości w łodzi, nadawszy im świetność oraz dumne imiona, — wy oraz wola wasza władna!
Rzeka dalej łódź waszą unosi: unosić ją musi. Nic to, że się rozbita fala pieni i gniewnie przeciwi statkowi!
Nie rzeka jest waszym niebezpieczeństwem i końcem wa-