Strona:Nagrobek Urszulki.djvu/026

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

wyżej wyliczone odnaleźć w innych formach poezji funeralnej. Sam też Pontanus skwapliwie dodaje:

Quod si in ista tractatione videbor paulo uberior quam res postularet, intelligant studiosi, me voluisse caeteris etiam carminibus funebribus materiam conquirere ac suggerere, de que illorum simul artificio naturaque una opera disputare: qualia sunt epicedia, naeniae, monodiae, adque adeo elegiae item threni. Idcirco quoties per haec capita vocem epitaphii legent, simul omne genus poeseos funebris accipiat.[1]

Z określeń powyższych wynika jasno, że zakres motywów epitaficznych jest szczupły, a stosowany w ówczesnej poezji dość niewolniczo, nie dawał pola do rozwinięcia inwencji twórczej. Jest to dział poezji kostniejący szybko w schematyźmie i dlatego nie pozostawił w literaturze renesansowej pomników niespożytych. (Treny są przecie w poezji XVI w., nietylko polskiej lecz i światowej, wyjątkiem niedocenionym!) Martwy schematyzm wystąpił najsilniej w formie właściwego epitafium, nagrobka, gdzie obok konwencjonalnego biegu motywów, zwięzłość lapidarna, nadpis obowiązkowy a wreszcie chęć zwrócenia uwagi przechodnia — do reszty zacieśniały inwencję i polot poetycki.

Mimo to, gdy przerzucimy pobieżnie setki i tysiące epitafów renesansowych (dział to olbrzymi!), dochodzimy do wniosku, że Kochanowski w ramy tak szczupłe (jeden z wielkich mecenasów Odrodzenia polskiego na 80 liter je dla siebie obliczył), potrafił wcisnąć okruchy niepospolitego talentu. Nagrobki jego mogą zainteresować historyka zarówno literatury jak kultury; rzucają sporo światła na twórczość „towarzyską“ i dworską poety, charakteryzują dobitnie znamiona jego poezji panegirycznej, przynoszą cenne przyczynki do stosunku poety wobec sztuki, okazują wreszcie na kilku świetnych przykładach, jak w myśli klasycznością przesiąkłej Olimp starożytny bratał się z niebem chrześcijańskiem. Ponad tem wszystkiem jest w nich sporo myśli o śmierci, przelotnych coprawda i jednodniowych,

  1. Pontanus J., Poēticarum Institutionum libri III (Editio secunda emendantior, Ingolstadi 1597), str. 201—202.