Strona:Mikołaj Biernacki - Piosnki i satyry.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A to mi się zdarzyło!


Wiesz co kochana żono,
 Że to wytrzymać trudno;
 Nigdzie nie zamieciono,
 Wszędzie nieład i brudno...
— Oho znowu morały!
 Będzie gderał dzień cały!
 Jakby téż o co było!
 Straszne rzeczy się stały,
 Że się tam raz zdarzyło!

— Ależ moja kochana,
 Przypomnij tylko sobie
 Wizytę pana Jana.