Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/91

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Historja P. Z. M. W., a zwłaszcza jego „Koła intelektualistów“ — jest to tragiczny kontredans pomiędzy masońskim trójkątem a sowiecką gwiazdą.
Skarbiec ideowy masonerji świeci dziś pustkami.
Kapitał lóż jest dziś własnością ogółu, mas najszerszych. Dawne ustroje społeczne leżą niepowrotnie w gruzach. Jako atut ostatni i jedyna racja bytu pozostała masonerji walka z Kościołem. Ale i na tem polu bolszewizm dystansuje swą rywalkę!
„Program wolnomyślicieli jest częścią i dalszym ciągiem programu liberalizmu“ — głosi „Racjonalista“ (nr. 3, 1931).
Credo to zalatuje myszką.
W masońską rupieciarnię XIX wieku z siłą żywiołów biją fale ze wschodu.
Zgoła innym językiem przemawia komunistyczna Międzynardówka wolnomyślicieli proletarjackich w swej odezwie programowej:
„Międzynarodówka wolnomyślicieli proletarjackich, śląc najgorętsze pozdrowienia międzynarodówce komunistycznej i czerwonej międzynarodówce związkowej, solennie obwieszcza, że międzynarodowy ruch wolnomyślicieli uważa za część światowego ruchu robotniczego, że użyje wszystkich sił na swym odcinku frontu do uporczywej i pełnej poświęcenia walki klasowej, aby, wierni wskazaniom Marxa, Engelsa i Lenina, przyśpieszyć nadejście ostatecznego rozwiązania, które oswobodzi ludzkość od wysługiwania się kapitalizmowi, usunie anarchję w produkcji kapitalistycznej, skasuje kapitalistyczną gospodarkę towarami i da możność utworzenia nowej gospodarki i społeczeństwa socjalistycznego, gdzie przesąd religijny będzie wytępiony do najgłębszych korzeni i gdzie ludzkość oswobodzi się od opium religji.
Najświętszem i najbardziej honorowem zadaniem dla wszystkich wolnomyślicieli jest bronić ojczyzny międzynaro-