Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Czy loże wysnują z tego odpowiednie ideowe i praktyczne wnioski?
Walka z religją objawioną i historycznym porządkiem rzeczy jest zasadniczem wskazaniem i celem masonerji, celem, który uzgadnia jej front z frontem bolszewickim.
Gdyby masonerja walkę tę zawiesiła lub zlikwidowała, straciłaby rację bytu. To też pogłoski na temat prób pojednania — czy też zbliżenia masonerji do Kościoła są rezultatem jedynie taktycznych posunięć lóż poszczególnych, pozbawionym wszelkiego głębszego znaczenia.
Problem Kościoła, masonerji i bolszewizmu — jest to, mówiąc językiem „braci“ — zagadnienie walki do ostatniego tchu. Formując przez szereg lat wspólnie z bolszewizmem front przeciwko Kościołowi, masonerja spostrzegła, że jej sprzymierzeniec nietylko nie przejawia chęci podporządkowania się rozkazom lóż, lecz iż gotuje się do walnej z nią rozprawy.
Niepokój, który ujawnił się w masonerji naskutek uświadomienia sobie istotnego stanu rzeczy, znalazł wyraz w nerwowych posunięciach lóż na terenie politycznym. Posunięcia te „bajka gminna“ wyolbrzymiła do zamierzeń zorganizowania pod auspicjami masonerji paneuropejskiej militarnej ekspedycji karnej przeciwko Sowietom.
Faktem jest, że masonerja cofa się przed naporem bolszewizmu. To też, gdy chodzi o przyszłość, to najbardziej przekonywująco brzmią słowa autora „Średniowiecze a teraźniejszość“:
„W obecnym świecie istnieją tylko dwa wyraźne, dwa konsekwentne, czyli pozbawione wewnętrznych sprzeczności systemy życia społecznego — jeden oparty na dogmatach religji chrześcijańskiej, a drugi na ewolucyjno-monistycznej koncepcji świata. Wszystkie zaś pozostałe systemy wahają się między temi dwoma biegunami, nie są ani gorące, ani zimne,