Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Doradzał dalej p. Oryng, aby nie ograniczać się do samej młodzieży, lecz wpływać także na rodziców na kursach wieczornych dla dorosłych, gdzie należy przedstawiać kler jako wrogów klasy pracującej, wyzyskujących lud roboczy ręka w rękę z burżuazją.
Socjaliści walczą wprawdzie z klerem, ale nie popierają akcji antyreligijnej. Mimo tego akcja ta toczy się z zawrotną szybkością i niedaleką jest chwila, gdy kościoły zamienione zostaną na musichale, kina i kluby.
W innym referacie, p. Andrzeja Boskiego, rozesłanym w druku członkom koła spasowiaków, zaznaczono: „przedewszystkiem wyznanie rzymsko-katolickie ma wybitnie charakter polityczny, a ksiądz katolicki na lekcjach religji w szkole wypacza umysły dziecięce przeróżnemi bredniami o Bogu, stworzeniu świata i człowieka, niebie, piekle, djabłach, aniołach, cudach, prorokach i etc.“
Jeden z najgorliwszych spasowiaków, p. Jerzy Woźnicki, stwierdza, że „pedagogika autorytatywna jest zgubą klasy pracującej, należy więc dążyć do zniszczenia wszelkiego autorytetu“. Dzieci winne wychowywać się same.