Strona:Mendelsohn - Jak uchronić swoje serce.pdf/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

sercem! Jako stary lekarz i specjalista chorób serca muszę stwierdzić, że większość cierpiących na nie mogłaby uniknąć tej choroby, gdyby w swoim czasie stawiali sercu tylko takie wymagania, którym ono mogłoby podołać bez nadmiernych wysiłków. Nawet ci nieszczęśliwi, którzy nic nie zawinili, a którym wyrządził szkodę reumatyzm stawowy, albo ci, którzy ujrzeli światło dzienne już z wadliwie zbudowanem sercem, jak i wielu tych, którzy z innych nieuniknionych przyczyn mają osłabione serce — wszyscy oni prawie zawsze mogliby być w znacznie mniejszym stopniu chorymi i cierpiącymi niż są, gdyby w swoim czasie zasięgnęli porady i dali się ostrzec. Przy pracującem sercu narazie nie chodzi o zmiany jego kształtu i postaci w porównaniu do serca zdrowego, lecz jedynie i wyłącznie ocenia się miarę siły, która mu pozostała dla podtrzymania i pokonywania oporów krążenia krwi, którą serce może jeszcze dać do użytku. Wyleczenie“ chorego na serce jest możliwe, dlatego właśnie, że nie jest koniecznem usunięcie powstałych wad zastawkowych (o co w danym razie nie chodzi); należy tylko tak podnieść i wzmocnić znowu siłę mięśnia sercowego, ażeby krwiobieg był całkowicie utrzymany, pomimo dalszego istnienia wady i wyrządzanej przez nią utraty pracy. Tego wymaga dzisiejsza sztuka lekarska.
Dla pacjenta o słabem sercu byłoby naturalnie znacznie rozsądniej nie być wcale pacjentem i zawczasu obchodzić się oszczędnie z siłą swego serca, ale większość ludzi nieświadomie myśli tak, jak wartownik w obozie Wallensteina: Będzie czas opłakiwać nieszczęścia, gdy się one zbliżą i istotnie ukażą.“
Nasze życie dzisiejsze rujnuje serce nader systematycznie. Nic niema dlań szkodliwszego jak pospiech i niepokój; lecz niestety, spokoju nikt obecnie nie zna. Dawniej życie było wygodniejsze, byt był bardziej bez troski. W dawnych czasach ludzie żyli, mieszkali i działali pełni w spokóju, nawet jeszcze kiedy nasi praojcowie podróżowali. Był