Strona:Maurycy Maeterlinck - Piękność wewnętrzna i Życie głębokie.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
22
Maeterlink.

wiedzcie mi wtedy, czy we wspomnieniu tego zajścia nie widzicie czegoś, co już czyściejsze jest nad myśl ludzką, jakiejś nieokreślonej, niewysłowionej mocy, która nic nie ma wspólnego ze zwyczajnemi tego świata mocami, — źródła „innego życia“, z którego pić możecie aż po koniec dni swoich, a nie wyczerpiecie go nigdy. A przecież nie pomagaliście wcale tej niestrudzonej królewnie, myśleliście o czem innem, podczas kiedy czyn ów w ciszy waszego istnienia się oczyścił i pomnożył przecenną wodę owej wielkiej czary prawdy i piękności, która nie jest narażona na wstrząśnienia, jak mniej głęboka czara prawdziwych i pięknych myśli, ale na zawsze zabezpieczona jest od wiewu życia.
„Niema w naszem życiu ani jednego czynu, ani jednego zdarzenia, — mówi Emerson — któreby wcześniej czy później nie utraciło swej ciężkiej, do ziemi wiążącej formy i nie wprawiło nas w zdumienie swobodnym wzlotem z cielesnej naszej powłoki w krainy płomiennych niebios.“ To jest większa prawda, niż Emerson może przeczuwał, bowiem, im dalej w tej dziedzinie postępujemy, tem bardziej boskie odkrywamy sfery.
Nie wiemy dostatecznie, czem jest ta cicha praca otaczających nas dusz. Powiedzieliście jakieś czyste słowo do istoty, która go nie