Strona:Mark Twain - Król i osioł oraz inne humoreski.djvu/84

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


uczyć języka francuskiego. Budynek ten otrzymał przezwisko: „Kościół gratisowej nauki francuskiego“.
Pilni ci ludzie przyswajają sobie tu prawdopodobnie więcej znajomości języka, niżli ogólnego wykształcenia, ponieważ francuskie kazania, jak powiadają, podobnie jak francuskie przemowy — nie wymieniają nigdy faktu historycznego, tylko jego datę; a jeśli jesteś, bracie, w złej komitywie z datami, to nic nie zrozumiesz. Francuskie przemówienia brzmią mniej więcej tak:
— Towarzysze, współobywatele, bracia, szlachetni członkowie jedynie wzniosłego i doskonałego narodu, nie zapominajmy, że 21 styczeń rozerwał nasze kajdany; że 10 sierpnia oswobodził nas od sromotnej obecności szpiegów cudzoziemskich; że 5 września był swojem własnem usprawiedliwieniem przed ziemią i Bogiem; że 18 brumaire’a nosił w sobie zarodek własnej kary; że 14 lipca był potężnym głosem wolności, zwiastującym nam zmartwychwstanie, nowe jutro, i wzywającym uciskane narody świata do tego, by spojrzały na boskie oblicze Francji — i ożyły. I tu musimy jeszcze raz rzucić wieczne przekleństwo na męża 2 grudnia i oświadczyć głosem gromu, który jest najprawdziwszym głosem Francji, że bez niego historja świata nie znałaby ani 17 marca, ani 12 października, ani 19 stycznia, ani 22 kwietnia, ani 2 lipca, ani 14 lutego, ani 29 czerwca, ani 15 sierpnia, ani też 31 maja, — że bez niego Francja, czysta, wspaniała, jedyna Francja — posiadałaby świetny i czysty kalendarz.