Strona:Marja Kossak-Pawlikowska - Profil Białej Damy.djvu/49

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„PERCHÉ“

Caruso ma tremę.
Wspiera się czołem o płytę.
Pobladł, ukląkł na ziemi.
Serce ma igłą stalową przeszyte...

Śpiewa pod igły naciskiem,
ale w refrenie canzony
ryczy jak byk zraniony,
powtarzając:
»Perché? Perché?«