Strona:Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Wachlarz.djvu/87

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



GRAD

Chmury błyskawicą podpięte
i grad lecący na głowę
jak anielskie cukierki lodowe
z wysokości tysiąca pięter.




LISTY

Do pieca. miłosny zeszycie!
Do pieca, listy — stos cały!
A żeście z ognia powstały,
więc w ogień się obrócicie!