Strona:Maria Konopnicka - Ludzie i rzeczy.djvu/303

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Co do chłopców, ci ledwie skończą szkołę elementarną, zaraz się rozlatują na wszystkie cztery wiatry. Jedni, i to w znacznej liczbie, idą do szkoły handlowej niższej, drudzy do takiejże technicznej, jeszcze inni do szkoły marynarki. Do liceów i gimnazyów dobierają się przeważnie ci, których czekają uniwersytety albo seminarja pedagogiczne; cała wielka reszta zaludnia szkoły profesyonalne od wczesnych lat życia.
Świetnie urządzony instytut techniczny wyższy i takaż wyższa szkoła handlowa zajmują na tej drodze wybitne, górujące punkty. Wystawa drugiej zająć może widza, jak ciekawa i ucząca książka. Przedstawia ona w bardzo szczegółowych mapach komunikacye lądowe i wodne wszystkich krajów ziemi, ich surowych bogactw naturalnych, w zbożu, lasach, minerałach, zwierzostanie, zarybieniu wód, sadownictwie i innych. Poczem idą mapy danych przemysłów, rozgałęzień handlowych, ceł, zamiany systemów monetarnych, wreszcie alfabetów i analfabetów, przed którą poważnie zadumać się można. Włochy, rzecz prosta, są tu uwzględnione bardzo szczegółowo. Zaczem bardzo ciekawe są szematy towaroznawstwa i owa tak głośna buchalterya podwójna, której poświęcono całe stosy ksiąg i skryptów. Największy, jaki we Włoszech istnieje globus, zajmuje środek tej sali, która jest prawdziwą świątynią, oddaną kultowi Merkurego.