Strona:Maria Konopnicka - Ludzie i rzeczy.djvu/301

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Geografja i historja krajowa, ta ostatnia jakimś plutarchowskim, bjograficznym przeważnie zakrojem, zajmuje tu miejsce naczelne. Program nauk, w ogólnym zarysie ujednostajniony dla chłopców i dziewcząt, z chwilą opuszczenia szkoły elementarnej rozchodzi się, rozdwaja i po trzech latach wspólnie przebieżonej drogi osobno dziatwę prowadzi. Od tej chwili przewaga liczby i cyrkla zaznacza się wyraźnie w kształceniu chłopców, a przewaga igły w ćwiczeniu dziewcząt.
Istotnie, stosy haftów i bielizny, jakie się ogląda na tej wystawie, zdumiewają poprostu; a nie tylko zdumiewają, ale odejmują jej częściowo charakter wystawy szkolnej, zmieniając ja w bazar i wysuwając na pierwszy plan rzecz potrzebną zapewne, lecz bądź co bądź drugorzędną, gdy idzie o rozwój umysłowy dziecka.
Pomijam tu wystawy poszczególne gimnazyów i liceów liguryjskich, które idą wytkniętą wszystkim takim zakładom drogą, może tylko mniej pedanckim, mniej rutynowanym krokiem, zważywszy nie tak dawną jeszcze sekularyzacyę szkół włoskich. Bardziej interesującemi wydają mi się szkoły zawodowe.
Z kobiecych stoi na czele szkół takich w Ligurji instytut rękodzielniczy fundacyi starej księżnej de Galliera.
Wystawa jego zajmuje trzy wielkie sale, w których niepoślednie miejsce zajmują rysunki.