Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/369

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.
    349

    Sąsiad zabrał me dostatki
    Wichry czasu dom rozwiały
    Szukam ojca, żony, matki —
    W grób przed nędzą się schowały!

    Och, jak los zawistny gniecie!
    Znosić nędzę, urąganie —
    Nie zostało mi na świecie
    Prócz tej ręki do żebrania.












    Drukiem F. A. Brockhausa w Lipsku.