Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi.djvu/222

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
202

I — braciszków przyzywa —
A ja — piszę, co w pieśni słyszałem.

Tur...



PIEŚŃ.

A kto chce roskoszy użyć,
Niech idzie w wojence służyć!
Na wojence tak to ładnie,
Kiedy ułan z konia spadnie,
Koledzy go nie żałują,
Jeszcze końmi przytratują;
Rotmistrz z listy go wymaże,
Kapitan trumnę zbić każe,
A za jego trud i prace
Hejnał zagrają trębacze.
Tylko grudy zaburczały,
Chorągiewki zafurczały,
Śpij kolego — twarde łoże:
Obaczym się jutro może —
Dalej, naprzód! Cary z drogi!
W piekło zbiry! z drogi wrogi!
Śpij kolego, a w twym grobie,
Niech się Polska przyśni tobie —