Strona:Lucyna Ćwierczakiewiczowa - 365 obiadów za 5 złotych.djvu/101

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    żnie żeby się nie pogniotły i równie ostrożnie wylać w wazę.


    5. Kluski francuzkie bez piany.

    Cztery żółtka rozetrzéć z czterema łyżkami młodego masła, gdy to roztarte na massę białawą, dosypywać po jednéj łyżce mąki—cztery łyżki, trochę soli i wiercić całe pół godziny, nie mniéj, aż póki się masa nie zamieni w gęstość kwaśnéj śmietany. Wtedy kłaść na stolnicę, okrągłe gałki robić i z lekka otaczać w mące, niech tak poleżą, gdy rosół gotowy rzucać kluski na gotujący póki nie wypłyną na wiérzch. Takie same kluski podawać w sosie przy potrawce z kurcząt lub kur wtedy, gdy sos jest bez cytryny, zamiast pulpetów doskonale smakują.


    6. Kluski parzone.

    Masła półkwaterek, wody kwaterkę zagotować razem, wsypać do wrzącego kwaterkę mąki, mieszać na ogniu, gdy odstaje od rondla zdjąć, a gdy przestygnie wbić po jednemu 2 lub 3 całe jaja, rozrobić doskonale, i na gotujący rosół kłaść łyżką srebrną jak francuzkie kluski.


    7. Kluski krajane.

    Zagnieść pół kwarty mąki jedném jajkiem i trochą wody nie zbyt twardo; rozwałkować, pokrajać