Strona:Lucjan Szenwald - Utwory poetyckie.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


My nie wiemy o morzu idei,
my nie chcemy odmienionych słońc.
My pragniemy tylko nowe widzieć,
tylko dławić, pławić, rżnąć.

Tylko deptać i łamać szkielety,
tylko chwytać i brać — głodny cień.
Dziko rzężąc kąsamy kobiety,
jadowita noc kąsa dzień.

Głos nasz świszczę jak starczy piszczel,
gdy na kości warczy ostrze pił.
Siły naszej wystarczy, by zniszczyć,
by zbudować, nie starczy nam sił.

Może jest gdzieś weselsze słońce,
lecz nie dla nas płonący świat.
Nam potrzeba ciemności, ciemności...
myśmy burza, i deszcz, i wiatr...

Kwadryga, 1927 r.