Strona:Lucjan Szenwald - Utwory poetyckie.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Na zenicie migocą monety zielone,
a wśród monet steruje srebrny księżyc — dolar.

Rozniosły czarne pudło wichry i tajfuny
i już wiatr porankowy po pustkowiu hasał.
gdy coś pękło i brzękło, uderzyło w struny:
eksplodowało słońce — wielką światła kasą — — —

Skamander, 1926 r.