Strona:Lucjan Siemieński-Portrety literackie tom 2.djvu/291

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Targany pychą upadłego anioła, poprzysięgający zemstę społeczeństwu, które mu nie biło czołem i odepchnęło od siebie, miotany niepokojem że nie miał pola dla swéj działalności, szukał miłości w wyuzdanéj rozpuście, chwały w sprzeczności z przyjętemi wyobrażeniami, czasami napadał go heroizm wolności i praktykował go w awanturniczych wybrykach pod despotyzmem tureckim, zamiast go szukać w silnéj konstytucyi angielskiéj.
Takim był Byron w życiu i pismach.
Jak życie, tak pisma, nie pozostały bez ogromnego wpływu na naszą epokę, świat rozruszany wojnami napoleońskiemi, marzył za jego przykładem, o dalekich awanturach między ludnością półdziką, o rozbójnikach, korsarzach, o wykwintnych występkach, o przesyconych rozpustnikach, i zaczął zżymać się na ustrój i węzły społeczeńskie, jakoby te przeszkadzały ruchliwości materyalnéj. Jak każdy naśladowca wielkiego wzoru przyswaja sobie tylko najpośledniejszą jego stronę, tak stało się modą udawać znudzonego zwykłym biegiem codziennego życia, wmawiać w siebie pogardliwą wyższość i to wtedy, gdy cywilizacya równała nierówności społeczne; w literaturze znowu prze-