Strona:Lubiński - Wianek z Górnego Śląska.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nad brzegiem morza.
(Według niemieckiego).

Dumno patrzy kupiec na swój
Okręt i towarów paki;
Obok rybak biedny łata
Smutny swe podarte saki.

Tutaj okręt wystrojony,
Tam żegluga zdruzgotana,
Tu bezpieczny port, tam skała,
I nikomu głąb nieznana.

Tutaj słońce, a tam burza,
Tutaj pieśni, a tam milczenie,
Tu witanie, tam rozstanie,
Modły tam, tu złorzeczenie.

Dwie nad morzem stoją panny:
Jedna kwiat po kwiatku zrywa
Z trzosa i do morza rzuca;
Druga gorzkie łzy przelewa.

Jedna smutny żalu obraz,
Wzdycha ciężko, mówi skrycie:
Morze, morze ciemne, dzikie,
Tyś prawdziwie jest jak życie.