Strona:Lubiński - Wianek z Górnego Śląska.djvu/49

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Aniołów śpiewy
Zawsze brzmią radośnie,
Lecz w mojej duszy
Zawsze mi żałośnie.

Ja i świat cały
Wiemy, co grają,
Tylko ma luba
Nie wie, co śpiewają.


IV.

Cóż, że wspaniałe góry i morze,
Kiedy puste i nudne;
Cóż, że bogate miasta i kraje,
Kiedy próżne, bezludne!
Najpiękniejsza mi okolica,
Najbogatszy kraj,
Gdzie moja luba krasnolica —
Tam prawdziwy raj.


V.

Gołąbeczek lekkiem skrzydłem
Powietrze przerzyna,
Kto mi powie, kto mi powie,
Gdzie moja dziewczyna!