Strona:Leopardi - Myśli.pdf/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wóz naładowany rzeczami, kroczył z wielką pychą, krzyczący i nawołujący ludzi o miejsce i wydał mi się wyobrażeniem wielu, co idą pełni pychy, wymyślając drugim z powodów nie różnych od tego, który wzbudzał pychę w owym człowieku, to jest od wleczenia wozu.

XIX.

Istnieją na świecie pewne, choć nieliczne osoby, skazane na to, żeby zawsze wychodzić źle w stosunkach z ludźmi, a to z tej przyczyny, że — nie dla braku doświadczenia, ni małej znajomości stosunków społecznych, lecz dla swej niezmiennej natury — nie umieją pozbyć się pewnej prostoty w obejściu, pozbawionem owych pozorów i nie wiem już czego kłamanego i sztucznego, czego wszyscy inni, chociaż się nawet nie spostrzegają, a także głupcy, używają i mają zawsze w swojem obcowaniu i co w nich nawet im samym jest bardzo trudne do odróżnienia od naturalności. Ci, o których mówię, wyraźnie różnią się od innych, jako uważani za niezdolnych do spraw świata, doznają tylko pogardy i złego obejścia także ze strony niższych i małego posłuchu i powagi — albowiem wszyscy mają się za coś większego od nich i patrzą na nich z góry. Każdy, co ma z nimi do czynienia, usiłuje oszukać ich i szkodzić im na swój pożytek bardziej, niżby to czynił z innymi, uważając, że to rzecz o wiele łatwiejsza i że można tak czynić