Strona:Krystyna Miłobędzka - Dom, pokarmy.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mamy jasny cel (i wspinają się po stertach gazet), idziemy naprzód (i wspinają się po stertach gazet w jasny dzień), walczymy (i wspinają się po stertach gazet w jasny dzień żeby ich widziano)

może macie jaki pomysł, patrzysz w niebo gryziesz palce, wybiegasz z domu