Strona:Kraszewski Kajetan - Ze wspomnień Kasztelanica.djvu/015

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

próżnem! Oczywiście ktoś z archeologów nie mniejszy miał pociąg do starożytności, jak sławny uczony Tadeusz Czacki do starych ksiąg i rękopisów.
W roku 1792 dnia 8 września w dobrach swoich Ludzick na Kujawach pisze Ferdynand Biesiekierski o Kasztelanie »miał on ukontentowanie wyprawić swym rodzicom złote wesele po ich przeżyciu w przykładnem małżeństwie lat pięćdziesięciu«. IMP. Jan Biesiekierski, Podkomorzy Inowrocławski urodzony w r. 1720 liczył na ten czas lat 72 i był jeszcze dość rzeźwy, tylko pani Podkomorzyna, Wolska z domu, schorowana i podupadła już była na nogi i wożono ją w krzesełku. Na tę rzadką uroczystość zebrała się cała rodzina, wnuki mnóstwo sąsiadów i przyjaciół, oraz domownicy i rezydenci — z tych dwaj, Stanisław Miaskowski i Antoni Dąbrowski w czasie składanych powinszowań podali Podkomorzemu uroczyście na srebrnej tacy list od króla treści następującej:

»Mości Panie Podkomorzy Inowrocławski.

»Z rozrzewnieniem czytałem list WPana pod datą 10 Augusti do mnie pisany[1]. Dobre dla mnie życzenia WPana i godnej Jego małżonki odbieram jako błogosławieństwo Boskie przez cnotliwe ręce przykładnych małżonków, którzy z łaski Nieba tak rzadkiej długowieczności doczekali. Dziękuję WPaństwu za te przychylnego Ich serca dla mnie oświadczenia, życzę

  1. Tym listem złożył urząd Podkomorzego na ręce Króla, jako przyciśniony wiekiem, a na dowód przytoczył, że właśnie 50 lat pożycia z małżonką obchodzić będzie.